Recenzja sierpniowego pudełeczka beGlossy pachnącego pomarańczami

1

Witajcie Kochani! Po kilku postach ze stylizacjami przyszła w końcu pora na odmianę. Dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was recenzję sierpniowego pudełeczka beGlossy, które mnie zachwyciło! Uwielbiam owocowe zapachy i muszę przyznać, że dawno nie było tak pachnącego pudełeczka. Z daleka było czuć soczyste pomarańcze, a w środku znajdowało się, aż 8 produktów nawiązujących idealnie do tematyki tych soczystych owoców. Poniżej opisałam Wam moje wrażenia dotyczące poszczególnych kosmetyków. Mam nadzieję, że moja recenzja przypadnie Wam do gustu i będzie dla Was ciekawa oraz pomocna. Jeżeli także chcecie posiadać pachnące pudełeczko, to możecie je jeszcze zamówić TUTAJ beGlossy.

Zacznę może od produktu, który ucieszył mnie najbardziej, a mianowicie balsamu do ust pomarańczowy sorbet, maki Organique. Uwielbiam pachnące i dające efekt długotrwałego nawilżenia ust, balsamy. Dodatkowym atutem jest marka Organique, którą bardzo lubię i bardzo ufam kosmetykom, gdyż jeszcze żaden produkt mnie nie zawiódł, a używałam już wiele kremów, balsamów, peelingów itd.. Balsam ma świetną konsystencję, pięknie pachnie i nawet smakuje :) Dodatkowo tak jak wspominałam powyżej nawilża, wygładza oraz zmiękcza usta. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 15 ml i kosztuje 29,90zł. Jest wart swojej ceny, ponieważ z tego co zdążyłam zauważyć jest bardzo wydajny i ma naprawdę znakomite działanie. Pozostając w temacie balsamów drugim produktem z tej kategorii był balsam do suchych miejsc 3w1 marki Joanna. Dzięki połączeniu masła pomarańczowego i masła shea z witaminą E, skutecznie odżywia i pielęgnuje suchą skórę. Póki co testowałam go na skórkach przy paznokciach i pradził sobie genialnie. Faktycznie skóra stała się nawilżona, a dodatkowym atutem jest piękny, długo utrzymujący się zapach. Pełnowymiarowy produkt ma 8g i kosztuje jedyne 6zł. Trzeci kosmetyk na jaki zwróciłam uwagę i który bardzo mnie ucieszył, to zestaw korektorów marki So Susan Cosmetics. Producent obiecał, że będą świetnie kryły przebarwienia, zmiany i inne niedoskonałości skóry, a także cienie pod oczami. Jeżeli chodzi o te ostatnie, nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ nigdy nie miałam problemu z cieniami, natomiast niedoskonałości tuszuje super. Idealnie wtapia się w skórę, a dodatkowo dzięki zawartości w swoim składzie olejów z owoców drzewa Marula, doskonale nawilża, odżywia i wygładza skórę. Pełnowymiarowy produkt jest bardzo wydajny i na pewno wystarczy na długi czas. Ma 4g i kosztuje 86zł. Kolejny produkt, jaki znalazłam w pudełeczku to mydło glicerynowe oczywiście o zapachu pomarańczy marki Organique. Nie miałam go jeszcze okazji testować, gdyż jest tak ładne, że szkoda mi go rozpakować :)  Zaletą jest  jego piękny zapach. 100g kosztuje 14,90zł.

W naszym społeczeństwie w dzisiejszych czasach, jest sporo alergików. Ja niestety również do nich należę, dlatego muszę skrupulatnie dobierać kosmetyki. Do mycia twarzy uwielbiam płyny micelarne, ale dość często ustępują one miejsca hipoalergicznym żelom do mycia buzi. Bardzo ucieszył mnie więc fakt, że piątym produktem, jaki znajdował się w pudełeczku był hipoalergiczny żel do mycia twarzy marki Iwostin. Oczyszcza skórę, pozostawia ją gładką oraz nawilżoną. Dodatkowo łagodzi podrażnienia i nie wysusza skóry. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 200ml i kosztuje około 34zł. Kolejnym produktem i zarazem jedynym, który mnie w pudełeczku zawiódł był matowy top do paznokci marki INC. Niestety matowy efekt jest bardzo krótkotrwały, a dodatkowo top szybko się ściera. Malując go na kolorowy lakier musiałam dość długo czekać, aż wyschnie. Ogólnie nie jestem z niego zadowolona i jak na taką cenę (56zł) spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Generalnie ten jeden produkt oczywiście nie zmienił mojego zdania na temat pudełeczka, ponieważ sierpniowa edycja nadal jest dla mnie wspaniała i przygotowana na bardzo wysokim poziomie :) Dwa ostatnie kosmetyki jakie znajdowały się w pudełeczku to mini produkty. Pierwszy z nich rozświetlający krem liftingujący marki Cashmere to bomba witaminowa dla osób o szarej, matowej i zmęczonej cerze. Doskonale regeneruje wysuszoną skórę i zapewnia jej długotrwałe nawilżenie. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 30ml i kosztuje około 36zł. Ostatnim mini produktem w pudełeczku beGlossy był nawilżający krem marki YU-BE, którego niestety nie miałam jeszcze okazji przetestować. Dzięki zawartości gliceryny i witaminy E, powinien doskonale nawilżać i pielęgnować skórę. Pełnowymiarowy produkt ma pojemność 33g i kosztuje 48zł.

Reasumując sierpniowa edycja pudełeczka beGlossy, pomimo małej wpadki z  matowym topem, zostaje przeze mnie  oceniona najwyżej jak się da, czyli w skali do 1 do 10 daję oczywiście 10! Ogromny plus za design pudełeczka, za jego zapach i dobranie wszystkich kosmetyków zgodnie z tematyką. Jeżeli lubicie pomarańcze to pudełeczko na pewno się Wam spodoba :) przypominając, możecie je zamówić pod tym linkiem i kosztuje jedyne 49zł, a wartość produktów grubo przekracza 200zł. Czekam także na Wasze opinie dotyczące pudełeczka! Pozdrawiam Was cieplutko.

2

Udostępnij ten post

Estera Morawska

Estera Morawska

Nazywam się Estera Morawska i pochodzę z Lublina. Mojego bloga i wszystkie posty, które się na nim znajdują tworzę z pasji. Mam nadzieję, że jest on dla Was ciekawy, ponieważ staram się, aby każdy mógł znaleźć tutaj coś dla siebie. Wierzę, że tak właśnie jest!

12 komentarze

Dodaj swój
  1. Ola Lis 25 sierpnia, 2014 at 20:16 Odpowiedz

    To pudełeczko bardzo mnie zaciekawiło i chyba w końcu muszę się zebrać żeby je zamówić. Kocham zapach pomarańczy! :) Pozdrawiam Cię serdecznie, Ola

  2. czytelniczka 25 sierpnia, 2014 at 20:32 Odpowiedz

    Zgadzam się z Twoja recenzja. Pudełeczko jest super i tak pachnącego nie było dawno. Ja najbardziej zadowolona jestem z balsamu do ust i mydełka :)

  3. Adrianna Ada 25 sierpnia, 2014 at 21:22 Odpowiedz

    Korektory są świetne i faktycznie bardzo wydajne. Balsamów nigdy nie miałam, kremów tez nie ale z żelu do twarzy podobnie jak Ty jestem bardzo zadowolona. Zaciekawiło mnie to pudełeczko :)

    • Estera Morawska
      Estera Morawska 27 sierpnia, 2014 at 01:04 Odpowiedz

      Asiu jeśli tak jak piszesz uwielbiasz zapach pomarańczy to, pudełeczko jest bez wątpienia dla Ciebie i na pewno Ci się spodoba, bo wszystkie produkty jak i samo pudełeczko pachnie właśnie w tak piękny cytrusowy sposób ;) Pozdrawiam cieplutko

  4. Autor 25 sierpnia, 2014 at 21:56 Odpowiedz

    Pudełko jest chyba jednym z udanych i trafionych w gusta wielu kobiet. Kilka z tych produktów używałam i są naprawdę dobre wiec pudełko godne polecenia :)

  5. Jagoda 26 sierpnia, 2014 at 17:05 Odpowiedz

    Bardzo mnie zaciekawił ten balsam do ust, ponieważ uwielbiam zapach pomarańczy. Chyba zakupie to pudełeczko bo widzę, że tym razem naprawdę bardzo się opłaca :)

  6. Agnieszka Agnes 26 sierpnia, 2014 at 17:07 Odpowiedz

    Też mam to pudełeczko, jestem nim zachwycona! :) Powiedz Esterko, bo pisałaś, że używałaś innych kosmetyków marki Organique, z których byłaś bardzo zadowolona. Czy możesz polecić mi jakiś dobry krem do twarzy z tej firmy, bo poszukuje od dłuższego czasu i nie mogę znaleźć żadnego :(

    • Estera Morawska
      Estera Morawska 27 sierpnia, 2014 at 01:00 Odpowiedz

      Agnieszko ja używam trzech kremów marki Organique i jestem bardzo zadowolona ;) Pierwszy jest przeznaczony do pielęgnacji twarzy rano i wieczorem – „Ultra Hydrating Cream” z ekstraktem z miąższu dyni, kwasem hialuronowym oraz olejkiem awokado. Pięknie pachnie, jest bardzo wydajny i świetnie nawilża skórę. Stosuje go na przemian z serią kremów na dzień i na noc „Regenerating”. Te z kolei w swoim składzie mają ekologiczne mleczko pszczele, które bardzo skutecznie odnawia skórę. Polecam wszystkie trzy :) Pozdrawiam cieplutko

Napisz nowy komentarz